Niestety, w ten weekend było jeszcze za wcześnie na przylaszczki lub miałam pecha je omijać w czasie spaceru; nawet jeżeli tak było to zrekompensowałam sobie ewentualne rozczarowanie przebiśniegami których, nie wiedzieć czemu, w ogóle nie spodziewałam się spotkać. Może to najlepszy sposób – nie spodziewać się ;) Na kwiatach pożywiały się przebudzone trzmiele i motyle, niestety, umknęły przed obiektywem.
Śnieżyczka przebiśnieg jest w Polsce pod ochroną.
Jestem straszliwie niecierpliwa, już nie mogę się doczekać ziarnopłonów, miodunek, zawilców i całej reszty wiosennych kwiatów. Na szczęście pogoda sprzyja, widziałam już liście złoci i ziarnopłonów, niewiele czekania zostało. :)
Data: 17 marca 2012
Gatunek: śnieżyczka przebiśnieg Galanthus nivalis
Rodzina: amarylkowate Amaryllidaceae
Miejsce: skraj lasu mieszanego, Chrząstawa Wielka



ostatnio śnieżyczki mają dobrą passę fotograficzną… jeszcze chyba tylko mnie się nie zdarzyło ich spotkać… eh… ;-)
Piękne są . Uwielbiam wszystkie roślinne oznaki wiosny :-)
O tak widać że natura pokazała iż wiosna już bardzo blisko:)
Musisz koniecznie nie spodziewać się przylaszczki.
A jak to jest z kwiatami znajdującymi się pod ochroną, a rosnącymi na terenie prywatnym?
Postaram się nie spodziewać.
Z tego co wiem, to dopóki są dziko rosnące to są chronione, jeśli to kwiaty hodowlane, posadzone przez właściciela czy kogo tam, to już róbta co chceta. Przyznam, że dokładnie nie wiem.