
Stwór o skrytym trybie życia, ale jak to w przyrodzie – jego życie wiąże się z pewnymi regułami. Znając te reguły można zwiększyć swoje szanse na obserwację. Wybrałam się zatem w pewien wiosenny poranek do Wąwozu Lipa, znanego z dużej populacji tych zwierząt. Dzień zapowiadał się pochmurnie, z szansą na deszcz.
Dojechałam na miejsce godzinę po wschodzie słońca, zresztą słońce prędko schowało się za chmury. Pierwsza salamandra siedziała na środku. Druga jakieś 100 m dalej tuż obok ścieżki. Kolejne pojawiały się co chwila, w końcu przestałam liczyć, a jak już doszłam do strumienia to cały czas miałam conajmniej jedną w polu widzenia. Salamandrowe El Dorado!









W poprzednim roku też próbowałam wypatrzyć salamandry na spacerze w tym miejscu, ale byliśmy tam w środku słonecznego dnia – nie napotkaliśmy ani jednej. Aż nie chce się wierzyć że tyle ich było.

Wąwóz Lipa, 31 marca 2023