Miałam kiedyś podobną sytuację z pustułką i jerzykiem – trafiłam na moment tuż po polowaniu, także i tu i tu ominęła mnie akcja. Nie narzekam, bo o ile dla ważki czy pustułki jest to codzienność to dla mnie już takie wydarzenie jest jak najbardziej niecodzienne, cieszy mnie i ciekawi :)
Na pierwszym zdjęciu jest jeszcze głowa muchy, później już znacznej części tej głowy brak ;)
Om nom nom… ;)
Data: 19 sierpnia 2011
Gatunek: tężnica wytworna Ischnura elegans – nie jestem specjalistką od owadów, występują tu raczej gościnnie ;) jeżeli zagościł na blogu ktoś kompetentny to będę wdzięczna za potwierdzenie lub nie. :)
Rodzina: łątkowate Coenagrionidae
Miejsce: skraj zarośli, Wądroże Małe



specjalistą nie jestem, ale sądzę że faktycznie jest to tężnica wytworna – samiec. Jeszcze nie widzieliśmy jej konsumującej na żywo, z pewnością mocne przeżycie ;-)
a tak przy okazji… gdzie widziałaś jedzącego jerzyka? Czy to pustułka zjadała jerzyka? ;-)
Jerzyk pustułkę. :lol:
Nie nie, to pustułka zjadała jerzyka. Ależ było krzyku…
A kto tak krzyczał ? :) :)
Jerzyk.
Phephaham, hemu he pathyh? Jusz muchy zhehś nie wohno?
Wolno wolno, proszę zjadać, na zdrowie :lol:
kocham wazki, wyniszczają populacje latającego zła jak tylko mogą…