Jak obiecałam w innym wpisie jeszcze jedna porcja wrześniowej łąki. Tym razem motyw wybitnie eksploatowany, tak się jednak składa, że przeze mnie do tej pory nie – czas najwyższy ;)
IMO jednak popularność nie ujmuje mu uroku i estetyki. :)
Za książkowy wręcz okaz aberracji chromatycznej mogę tylko przeprosić w imieniu niskiej jakości soczewek makro. ;)



świetne ! jak kryształowa kolia :)
wizyta u jubilera się opłaciła, jak widać ;-)
Wystarczy odwiedzić łąkę i nawet płacić nikomu nie trzeba. :)
-kropelkowa historia…pięknie
:-)
Zainspirowałaś mnie tymi zdjęciami do wymyślenia przygody RPG. Także gratulacje i podziękowania. Mógłbym wykorzystać jedno z tych zdjęć?
Ta cała aberracja w ogóle mi nie przeszkadza. MIT, moi państwo. :D
Proszę Cię bardzo, będę zaszczycona, mogę podesłać więcej zdjęć. ;)
Żaden mit, fakt. ;)