Nachodziłam się po krzakach za nim, a potem, kiedy już porobiłam mu zdjęcia zaczęłam się o niego niemalże potykać, niestety albo przekwitł, albo był skoszony, tak jak ten na pierwszym zdjęciu – jedyny kwiatostan na całej skoszonej łące, a sądząc po ilości liści przed koszeniem mogło być tam krwiściąga całkiem sporo.
Data: 30 sierpnia/12 września 2011
Gatunek: krwiściąg lekarski Sanguisorba officinalis
Rodzina: różowate Rosaceae
Miejsce: pas zieleni między lasem a drogą, Legnica/wilgotna łąka, Brenno-Ostrów



ładny kwiat, chyba fajnie będzie wyglądał także w wersji suszonej
Mógłby być fajnym urozmaiceniem suchego bukietu :)
bukiet – jasne, ale i na łące późnojesiennej też się fajnie zaprezentuje. Właśnie zrobiłem sobie krótki wypad z aparatem, coby odpocząć od monitora – piękne motywy, szkoda że obiektyw miałem portretowy, bo dałoby się poszaleć. I taki krwiściąg akurat pasowałby mi w samym środku złotych traw ;-)
Zawsze zbierałam je do różnych bukietów i kompozycji . Niestety ostatnimi czasy zanikły na łąkach , ścieżkach itp. innych miejscach znajdujących się nieopodal mojego domu. Fajnie wygląda ususzony ale sypie się z niego mnóstwo malutkich drobinek :-)
O, „taki dziwny”. Trzecie zdjęcie bardzo mi się podoba. Mógłbym na tapetę. :)