Na początek przepraszam zarówno za brak aktualizacji tutaj jak i brak aktywności na Waszych blogach. Kończący się semestr z nadchodzącą sesją skutecznie mi uniemożliwiają spokojne blogowanie, mam nadzieję niedługo to nadrobić.
Dziś grzybek z grudniowego spaceru grzybowego. Spacer był owocny w owocniki ;), jednak jeden tylko gatunek spośród wtedy napotkanych nie nastręcza żadnych wysiłków związanych z identyfikacją – ucho bzowe. Na początku na niskim pniaczku, pozostałości po bzie zobaczyłam niepozorne, niezbyt efektowne uszka:
Wystarczyło schylić się, odgarnąć ściółkę i oto dorodne ucho bzowe.
Data: 26 grudnia 2011
Gatunek: Ucho bzowe Aricularia aricula-judae
Rodzina: uszakowate Auriculariaceae
Miejsce: pniak bzu, Wądroże Małe



W takim razie gratuluje Ciekawego, grzybowego znaleziska :)
Ciekawie, ciekawie :) Nie słyszałam nigdy o tym :)
Podobno jest to ucho jadalne ;)
Ja bym nie ryzykował. ;)
Ciekawe jak smakuje. Ale niesamowite, że bez dobrej znajomości przyrody i równie dobrego oka może nas ominąć naprawdę sporo ciekawych rzeczy do zobaczenia (albo spróbowania). ;)