Witam po długiej przerwie :) Przepraszam za ogromne zaległości na Waszych blogach, skoro już wróciłam to w ciągu najbliższych dni zamierzam je nadrobić. Kolejną rzeczą do nadrobienia jest spora liczba zdjęć przywiezionych z wakacji, na początek zatem goryczka z Bieszczad.
W Bieszczadach Wysokich goryczka rośnie w naprawdę sporej liczbie, pojawiając się niemal co krok, bo i na skrajach lasów, i na połoninach, i na łąkach i pastwiskach, nawet na łące za domem gdzie wynajmowaliśmy pokoje. To kolejna roślina lecznicza i jednocześnie trująca, omijana szerokim łukiem przez zwierzęta – nazwa nie wzięła się znikąd. ;)
Z dodatkowym kwietnikiem w trakcie polowania:
Data: 16/19 sierpnia 2012
Gatunek: goryczka trojeściowa Gentiana asclepiadea
Rodzina: goryczkowate Gentianaceae
Miejsce: górska łąka, Ustrzyki Górne




Długie miałaś wakacje :). Świetne foty!
To jeszcze dorzuć co się nią leczyło – mi coś świta z czasów harcerskich na temat zastosowania do odkażania wody – ale jakoś to było mimochodem i mogłem coś pomylić, sam zresztą nigdy tej metody nie stosowałem.
Bieszczady. :)
„W dużej ilości” powinno być. :)
Następnym razem napiszę po prostu „było ich dużo”.
Troszkę Ci się wakacje przedłużyły ;)
Fajne to pierwsze zdjęcie środowiskowe, podoba mi się :)
piękne kwiaty i ten kolor … nie wspomnę o widokach:)
Pięknie ukwieca bieszczadzkie połoniny…